Czas z H. mogłabym umownie podzielić na dwa okresy: 0-6 miesięcy, kiedy to wszystkim się przejmowałam (ona jeszcze nie podnosi główki/ nie przekręca się / nie przekłada z ręki do ręki itd.) i 6-12, kiedy to odcięłam pępowinę i zaczęłam trochę odpuszczać.
Przemyślenia, opinie i obserwacje z perspektywy żony lekarza. Innymi słowy: pacjentka, lekarz i ich dzieci pod jednym dachem.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
czwartek, 16 stycznia 2014
Genetyczny bliźniak, czyli czy gdzieś tam jesteś?
Nie podniecam się Dodą, nie mam ciuchów od Paprockiego, ani nie kocham się w Młodym Stuhrze (no dobra, to ostanie nie jest do końca prawdą...). Ale jest coś, co łączy wszystkie te osoby i sprawia, że je podziwiam.
czwartek, 9 stycznia 2014
Nyktalopia, czyli zrobieni na szaro
Jak niektórzy z was wiedzą, od stycznia wróciłam do pracy na cały etat. Oprócz niewątpliwych korzyści, jakie niesie ze sobą ta sytuacja (na przykład dłuższa przerwa lunchowa), występują także pewne niedogodności.
niedziela, 5 stycznia 2014
Terroryzm, czyli make peace not war!
Jest jedna sprawa, która mnie bardzo irytuje. Mianowice zestawianie słowa "terrorystka" z pewnym procesem zachodzącym w ciele matki. Nie będę go tu wprost nazywać, bo nie chcę nawet, żeby oba słowa znalazły się obok siebie. Ale jestem przekonana, że wszystkie mamy wiedzą o co chodzi. A tatusiowie też się domyślą - przynajmniej powinni.
środa, 1 stycznia 2014
2014, czyli ups mamy Nowy Rok!
Wigilia u doktorostwa minęła szybko (H. zażądała jedzenia jeszcze przed pierwszą gwiazdką) i smacznie (upiekłam pstrąga, z czego jestem niezwykle dumna, a co okazało się wcale nie takie trudne). Była też mała wpadka - popsuło się nam wysłużone żelazko (poprzednio dwa razy reanimowane), więc na świątecznym stole zabrakło obrusa, ale czy to ważne?
Sylwester zapowiadał się domówką u sąsiadów, a skończył ... domówką u nas. Spędziłam go z H., bratem i bratową (jesteś nią, jesteś!). Bardzo się z tego cieszę, mimo że magiczną godzinę 24.00 przeleżałam w łóżku, trzymając H. za rączkę. Było to jednak niepotrzebne, bo mała spała twardo mimo huków na zewnątrz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)