Mało kto wie, że M. zajmował się przez parę miesięcy sparaliżowanym od szyi w dół mężczyzną. Był jego jedynym opiekunem - dziennym i nocnym - opiekował się nim kompleksowo. Czego się nauczył przez ten czas? W poprzednim poście wspomniałam o osobach, które zajmują się opieką nad osobami chorymi.
Przemyślenia, opinie i obserwacje z perspektywy żony lekarza. Innymi słowy: pacjentka, lekarz i ich dzieci pod jednym dachem.
czwartek, 25 września 2014
czwartek, 21 sierpnia 2014
Szpital, czyli umieralnia
"Ten szpital to umieralnia." Ile razy to słyszałam. Ba! Pewnie kiedyś i mi zdarzyło się coś takiego powiedzieć. Czy powtarzając te stereotypowe określenie, zastanawialiście się kiedyś, jak bardzo obrażacie lekarzy i pielęgniarki pracujące w takim miejscu? I czy nie przyszło wam do głowy, jaki smutek wywołujecie u osób, których krewny umarł właśnie w szpitalu?
piątek, 8 sierpnia 2014
sobota, 2 sierpnia 2014
wtorek, 22 lipca 2014
Jestę blogerę, czyli lekcja dystansu
Trzy tygodnie urlopu pozwoliły mi zapomnieć o pracy. Od życia nie dało się odpocząć - w końcu byliśmy na wakacjach ze zbuntowanym dwulatkiem. Przeżyłam dwa 9-godzinne loty i trzy alarmy ostrzegające przed huraganem (w nocy i w trakcie burzy). Zdystansowałam się za to do blogowego świata, choć wydaje mi się, że od samego początku stałam gdzieś z boku, o czym przekonywałam tutaj.
Subskrybuj:
Posty (Atom)