środa, 2 marca 2016

Strach, czyli jednak nie jestem nienormalna

"Zawsze bardzo chciałam mieć dzieci, taki był mój plan na życie - że kiedyś zostanę matką. I wydawało mi się, że będę całkiem w porządku w tej roli. Kiedy one się urodziły, oprócz znanego pewnie wszystkim rodzicom bezmiaru szczęścia i rzecz jasna totalnego zmęczenia, które towarzyszy macierzyństwu, pojawiły się też te głębsze, metafizyczne przemyślenia i paraliżujący strach, że coś złego się zaraz stanie.

wtorek, 16 lutego 2016

Ciąża, czyli nic dwa razy się nie zdarza

Podsumowań ciąg dalszy. Druga ciąża, tak jak wszyscy zapewniali, różniła się od pierwszej. Cieszę się, że mogę już o niej pisać w czasie przeszłym. Oto krótki bilans tej dziewięciomiesięcznej przygody:

sobota, 30 stycznia 2016

Moje 52 Book Challenge, czyli co czytałam w 2015 roku

Kiedy w zeszłym roku zobaczyłam na Facebooku akcję "Przeczytam 52 książki w 2015 roku" od razu przykuła moją uwagę. Przyznam, że jako literaturoznawca mam słabość do wszystkich kampanii promujących czytelnictwo. Chętnie więc podjęłam wyzwanie przeczytania 52 książek w ciągu 12 miesięcy, nie mając przy tym pojęcia, ile dzieł rocznie czytam. Ale właśnie zorientowanie się o jakiej liczbie mówimy, najbardziej mnie zmotywowało do sprawdzenia się. Od razu się przyznam, że nie dobrnęłam do 52, czyli do jednej książki tygodniowo. Mój wynik to 50. Poniżej przedstawiam wam moje lektury z krótkim komentarzem. Może kogoś zainspiruję:

poniedziałek, 30 listopada 2015

Ale jaja, czyli panowie (i panie) - weźcie sprawy w swoje ręce

Rok temu, w październiku, przypominałam paniom o profilaktyce raka piersi (TU). A dziś chciałabym napisać coś dla panów. Rzecz o jądrach i prostacie. Od kilku lat obserwuję fajną akcję, która rozwija się pod hasłem "Movember". Niby jakie jajka są, każdy widzi. Gorzej z prostatą, bo jej nie widać. Ale po kolei:   

środa, 11 listopada 2015

Poszukiwany - poszukiwana, czyli zbieracze są wśród nas

Kiedy droga, która normalnie zajmuje ci 10 minut, teraz trwa pięć razy dłużej. Kiedy bardzo się śpieszysz, a każdy napotkany na drodze jest wart zainteresowania. Kiedy twój dom / twoje mieszkanie zaczyna przypominać biuro rzeczy niepotrzebnych. Rodzice kilkulatków - znacie to?